
Jak działają grzyby psylocybinowe na mózg? Nauka o psylocybinie
27 kwietnia 2026Dzisiaj coraz częściej mówi się o psychodelikach w kontekście, w jakim były badane jeszcze przed ich kryminalizacją. Mianowicie – część z nich postrzega się jako potencjalnych sojuszników w walce z dolegliwościami natury psychicznej. W wielu krajach już legalizacja psylocybiny – substancji psychoaktywnej produkowanej przez grzyby – staje się faktem, choć z ograniczeniami. W tym artykule przyjrzę się bliżej krajom Europy, gdzie została ona dopuszczona do użytku. Zapraszam do lektury.
Czym jest psylocybina
Z perspektywy mykologii molekularnej, psylocybina stanowi organiczny związek chemiczny z grupy tryptamin. Występuje ona naturalnie w ponad 200 gatunkach grzybów, głównie wśród łysiczek (Psilocybe). Jest agonistą receptorów serotoninowych 5-HT2A. Nie stymuluje jednak bezpośrednio układu dopaminergicznego w sposób wywołujący przymus przyjmowania dawki. Natomiast indukuje przejściową neuroplastyczność – stan, w którym łatwiej w mózgu tworzone są nowe ścieżki neuronowe albo usuwane lub przekształcane są już te istniejące.
To o tyle istotne, że właśnie w tym mechanizmie dostrzega się szansę dla osób cierpiących na PTSD lub depresję. Zwiększa się bowiem gęstość połączeń synaptycznych i dochodzi do tymczasowego rozłączenia tzw. sieci aktywności spoczynkowej. To z kolei umożliwia wyjście z pętli negatywnych myśli („reset poznawczy”).
Skąd dyskusja nad legalizacją psylocybiny?
Rozmowy na ten temat toczą się nie tylko w Europie, ale i na całym świecie. Co ważne – istnieją silne, naukowe przesłanki stojące za tezą, iż legalizacja lub przynajmniej dekryminalizacja (nielegalne posiadanie/używanie, ale brak kary z taki czyn) psylocybiny jest konieczna. W grę wchodzą twarde dane medyczne i ekonomiczne.
Badania kliniczne fazy III – czyli kluczowego, zaawansowanego etapu testowania leku na dużej grupie pacjentów (setkach lub tysiącach), który może ostatecznie potwierdzić jego skuteczność i bezpieczeństwo – potwierdzają jej efektywność w leczeniu depresji lekoopornej. Z tego powodu część środowiska naukowego postrzega zakaz jej stosowania w kontrolowanych warunkach jako nieetyczny.
W którym miejscu na Starym Kontynencie aktualnie znajdują się grzyby psylocybinowe? Europa wypracowuje własne normy, tj. zamiast legalizacji lub kryminalizacji, stosuje się ścisłe ramy dla terapii wspomaganej psychodelikami.
Status psylocybiny i grzybów psylocybinowych w krajach europejskich
Aktualnie kwestie legalności stosowania tego związku w Europie są regulowane przede wszystkim na poziomie narodowych państw. Same struktury unijne w tym momencie nie podejmują szerszej dyskusji w tym obszarze. Gdzie natomiast psylocybina jest legalna lub, przynajmniej, w jakimś stopniu dopuszczona? Możemy wymienić takie kraje jak:
- Holandia,
- Czechy,
- Portugalia,
- Niemcy,
- Hiszpania,
- Austria.
Holandia i „magiczne trufle”
W Niderlandach mamy do czynienia z pewnym paradoksem. W 2008 roku bowiem sprzedaż owocników została zakazana, co wynika z incydentu, który doprowadził do śmierci nastolatka. Jednakże legalne pozostały formy przetrwalnikowe – sklerocja. Magiczne trufle, jak się je nazywa, są podziemnymi formami grzybni, gromadzącymi składniki odżywcze. W ten sposób pomagają one przetrwać mycelium w trudnych warunkach. Jednocześnie zawierają te same alkaloidy, co owocniki, choć wskazuje się, że mogą prowadzić do łagodniejszych doświadczeń. Są one dostępne wyłącznie dla osób dorosłych i tylko w tzw. smartshopach. Państwo zaś czerpie korzyści ze sprzedaży ich (opodatkowanie).
Czeski przełom medyczny
Nasi południowi sąsiedzi niejednokrotnie wykazywali się zdroworozsądkowym podejściem do wielu kwestii. Trudno się zatem dziwić, że wraz z 1 stycznia 2026 roku jako pierwszy kraj Europy Środkowej, wprowadził nowe prawa dotyczące psylocybiny. Otóż można ją stosować ściśle w kontekście terapeutycznym. Jednocześnie zdekryminalizowano posiadanie małych ilości. Warto przy tym nadmienić, że syntetyczna psylocybina podawana jest wyłącznie pacjentom z diagnozą depresji klinicznej, u których zawiodły inne metody. Oprócz tego – produkcja i sprzedaż tej substancji są wciąż zakazane i karalne.
Liberalna Portugalia
Portugalczycy, już dużo wcześniej, poszli swoją, odrębną drogą, stosując tzw. podejście redukcji szkód. Od 2001 roku – co do zasady – każdy może posiadać wszelkie substancje psychoaktywne (więc i psylocybinę) w niewielkich ilościach, na użytek własny. Wskazuje się, że na maksymalny zapas do 10 dni. Nie jest to jednak legalizacja, a dekryminalizacja. W przypadku, gdy dojdzie do zatrzymania takiej osoby – nie stosuje się kary w postaci zatrzymania. Sprawa natomiast zostaje skierowana do Komisji ds. Odwyku. Zamiast więc więzienia, posiadający dostaje propozycję wsparcia psychologicznego i edukacji.
Niemcy – dopuszczenie stosowania w wyjątkowych sytuacjach
Z perspektywy prawnej status psylocybiny w Niemczech wygląda ciekawie. Nie jest ona tak dostępna, jak w powyższych przykładach, ale wykorzystuje się ją w ramach programu Compassionate Use. Co to oznacza? M.in. to, że substancji tej można używać w sytuacji, gdy inne terapie nie były w stanie pomóc konkretnemu pacjentowi. Wówczas lekarze działający w ramach ośrodków badawczych mogą ubiegać się o indywidualne zgody na podawanie psylocybiny chorym – albo z dolegliwościami o charakterze śmiertelnym, albo z ciężką depresją. Korzystają wówczas z tzw. procedury leku sierocego lub eksperymentalnego.
W Hiszpanii grzyby są nielegalne, ale…
Status psylocybiny w Hiszpanii jest niejasny. Ogólnie grzyby są uznawane za nielegalne. Jednak zostały zdekryminalizowane w sferze prywatnej. Oznacza to więc, że posiadanie i spożywanie psylocybiny w domu nie stanowi przestępstwa per se. Wynika to bowiem z ochrony prywatnej opisanej w konstytucji tego państwa. Natomiast obrót i publiczna konsumpcja wciąż są na cenzurowanym.
Estetyczni Austriacy
Na pytanie, czy grzyby psylocybinowe są legalne w Austrii, odpowiedź powinna brzmieć – tak. Ale w zupełnie innym kontekście niż się można spodziewać. Otóż tam mogą one być trzymane podobnie jak rośliny ozdobne. O ile nie przetworzy się ich w sposób, który mógłby je uczynić zdatnymi do spożycia, każdy ma prawo trzymać w domu „doniczkę” z wybranym gatunkiem np. Psilocybe.
A jaki jest status prawny psylocybiny w Polsce?
Aktualnie w Kraju nad Wisłą trwa dynamiczna dyskusja o tym, co zrobić z psychodelikami. Część grona naukowego dostrzega konieczność „poluzowania” przepisów i liberalizacji badań nad m.in. psylocybiną, zwłaszcza w kontekście pracy z pacjentami. Z drugiej strony rodzime laboratoria umożliwiają syntezę tej substancji bez konieczności pracy na samych grzybach, co może zdynamizować polski przemysł farmaceutyczny.
Jednakże w kontekście prawnym grzyby i psylocybina w Polsce wciąż pozostają zakazane. Z jednym drobnym „ale”. Dopuszczone do obrotu są growkity, które nie zawierają psylocybiny. Oznacza to więc, że miłośnicy mykologii mogą zakupić taką paczkę wzrostu, by badać zachowanie grzybni w określonym środowisku. Warunkiem jest niedopuszczenie do owocnikowania.
Perspektywy w zakresie legalizacji psylocybiny w Europie
Dynamika dyskusji naukowej, a także fakt, że coraz więcej państw luzuje przepisy związane zarówno z klinicznym zastosowaniem psychodelików, jak i ich posiadaniem, wskazuje, że w najbliższych latach mogą nastąpić pewne przełomy na tym polu. Warto wspomnieć, że indywidualne modele wypracowały również inne kraje Starego Kontynentu, w tym Wielka Brytania, gdzie intensywnie się bada tę substancję, oraz Szwajcaria, dopuszczająca do stosowania jej w ramach wyjątków klinicznych. Pozostaje obserwować, jakie ruchy mogą doprowadzić do podobnych zmian w Polsce.

Zespół Mykożerca tworzą pasjonaci mykologii oraz osoby związane z badaniami nad grzybnią i kulturami grzybów. Treści publikowane na blogu powstają na bazie doświadczeń zdobytych w laboratorium oraz wiedzy z zakresu biologii, mikrobiologii i nauk o psychodelikach. Autorzy skupiają się na edukacji, rzetelnym przekazywaniu informacji oraz przybliżaniu zagadnień związanych z grzybnią, growkitami i światem mykologii.




