Etnomykologia: tradycyjne zastosowania grzybów w kulturach świata

Metabolity wtórne grzybów czym są i dlaczego interesują naukowców
Metabolity wtórne grzybów: czym są i dlaczego interesują naukowców?
5 stycznia 2026
Jak wybrać materiał mykologiczny do obserwacji
Jak wybrać materiał mykologiczny do obserwacji?
19 stycznia 2026
Metabolity wtórne grzybów czym są i dlaczego interesują naukowców
Metabolity wtórne grzybów: czym są i dlaczego interesują naukowców?
5 stycznia 2026
Jak wybrać materiał mykologiczny do obserwacji
Jak wybrać materiał mykologiczny do obserwacji?
19 stycznia 2026

Etnomykologia: tradycyjne zastosowania grzybów w kulturach świata

Grzyby od tysięcy lat były obecne w życiu i kulturze ludzi. Trudno powiedzieć, kiedy tak naprawdę ta wspólna przygoda się zaczęła. Wiemy na pewno, że odegrały (i dalej to robią) niebagatelną rolę w wielu kulturach. Mówi o tym dziedzina, jaką jest etnomykologia. Chcesz poznać ją lepiej? Zachęcam zatem do przeczytania tego artykułu.

Czym jest etnomykologia?

To interdyscyplinarna nauka, podejmująca się określenia miejsca i roli rozmaitych grzybów w ludzkich kulturach. Bada zarówno przeszłe, jak i aktualne zwyczaje związane z nimi, analizuje wszelkie doniesienia o ich obecności w folklorze, legendach czy codziennym wykorzystaniu. Choć oficjalnie zajmuje się wszystkimi organizmami z tego królestwa – tj. jadalnymi, leczniczymi i funkcjonalnymi, to w ostatnich latach nauka ta coraz częściej bierze na tapet także grzyby psychoaktywne i halucynogenne.

Dziedzina ta jest relatywnie młoda, gdyż jej historia sięga lat 50. XX wieku. Jej prekursorami był Robert Gordon Wasson i Valentina Pavlovna Wasson. Oni jako pierwsi dostąpili swoistego zaszczytu uczestniczenia w obrzędzie, w którym używa się grzybów halucynogennych. Naukowe podwaliny jednak dał pod nią Richard Evans Shultes – profesor nauk przyrodniczych i kierownik Muzeum Botanicznego na Uniwersytecie Harvarda. Przez 14 lat podróżował po Ameryce Południowej, badając m.in. wykorzystanie roślin narkotycznych w rytuałach kultur zamieszkujących Amazonię.

Wśród innych, znanych etnomykologów należy jeszcze wymienić:

  • Terence’a McKennę,
  • Alberta Hofmanna,
  • Johna Marco Allegro.

Każdy z nich dołożył cegiełkę, badając grzyby w kulturach świata. Nierzadko prowokowali kontrowersje, ale wśród najbardziej zainteresowanych tą dziedziną są swoistymi ikonami.

Grzyby w kulturach świata

Skoro już wiemy co nieco o tym, czym jest etnomykologia i o jej twórcach – warto przyjrzeć się temu, jaką rolę miały te organizmy w różnych regionach świata. Poniżej omówię szerzej, jaką rolę odgrywały grzyby w kulturze europejskiej, mezoamerykańskiej, ale i w Azji.

Grzyby w kulturze mezoamerykańskiej

Wśród rdzennych narodów Ameryki (zwłaszcza środkowej i południowej) grzyby grały centralną rolę religijną. Przypuszcza się, że po przebyciu Beringii (czyli pomostu łączącego niegdyś północno-wschodnią Azję z północno-zachodnią Ameryką Północną), ludzie poznawali nowe środowisko przez eksperymenty. Czasem kończyło się to tragicznie, a czasem – niespodziewanymi rezultatami. Tak mogło być z grzybami, które już najprawdopodobniej około 3000 lat p.n.e. zostały wywyższone jako „boskie rośliny”.

Od momentu rozpoznania ich właściwości wykorzystywano je do łączenia się z bogami. Grzyby psylocybinowe miały być określane mianem teonanácatl, „ciała bogów”. Ponadto używano ich do wróżbiarstwa, ale i w czasie ważnych świąt, np. podczas koronacji. Oprócz tego stosowano je jako leki. Pomagały uporać się z problemami fizjologicznymi i psychicznymi.

To, jak ważne były w kulturach rdzennych Amerykanów najlepiej przedstawiają dowody materialne w postaci figurek i malowideł. Przykładowo – wizerunek grzybów często towarzyszy portretom boga Xochipilli – księcia kwiatów. Oprócz tego przypuszcza się, że dostęp do „boskich roślin” mogli mieć tylko członkowie elit.

Grzyby w kulturach azjatyckich

Grzyby są też mocno osadzone w kulturach Dalekiego Wschodu. Choć rzadziej pojawiają się wśród nich grzybki halucynogenne, to historia i odkrycia archeologiczne również wskazują na wykorzystanie ich m.in. na terenie Indii czy w wybranych regionach Azji Centralnej i północno-wschodniej (gdzie najpowszechniej w szamańskich rytuałach stosowano muchomory czerwone). Zazwyczaj jednak były używane w Tradycyjnej Medycynie Chińskiej jako środki lecznicze. Do dzisiaj korzystamy z tej wiedzy, suplementując np.:

  • Reishi (nazywany grzybem nieśmiertelności) – kiedyś dostępny wyłącznie dla cesarzy,
  • Kordyceps – adaptogen, mający dodawać energii, witalności i wydolności,
  • Shiitake – wzmacniający odporność i zdrowie ogólnie.

Grzyby w Chinach i Japonii utożsamiane są także z bogami. Wiąże się je z nieśmiertelnością, mądrością i odrodzeniem. Miały być też łącznikami między ziemią a niebem. Do dzisiaj są istotnym składnikiem kuchni azjatyckich, ale i sztuki, malowane m.in. na wyrobach porcelanowych.

Grzyby w kulturach europejskich

A jak to wygląda na Starym Kontynencie? Grzyby w kulturze europejskiej są oceniane niejednoznacznie. Zależy to przede wszystkim od regionu i tradycji narodowych. Przykładowo – Brytyjczycy i Skandynawowie kojarzyli je bardziej z niebezpieczeństwem, diabelskimi siłami. Słowianie i Bałtowie natomiast traktują je jako dobro natury.

Współcześnie grzyby są cenionymi składnikami dań, a co jesień tysiące Polaków wyrusza w las, aby znaleźć ich jak najwięcej. W przeszłości jednak miały także szerszy, duchowy kontekst. Kojarzono je z siłami nadprzyrodzonymi. „Czarcie koła” były miejscami odprawiania rytuałów magicznych lub bytowania rusałek. Z kolei w czasie grzybobrania dawni Słowianie mieli poświęcać pierwsze okazy leśnym duchom.

Te dary lasu miały także inne zastosowania. Niektóre gatunki, w tym muchomory czerwone, po odpowiedniej obróbce miały pomagać na reumatyzm, choroby skóry, gruźlicę, a nawet paraliż i epilepsję. Hubami z kolei do dzisiaj czasem opala się domy i odstrasza owady.

Grzyby i ludzie – nierozłączny związek?

Mimo że stopniowo odzieramy świat materialny z wątków duchowych, co do jednego nie ma wątpliwości – grzyby będą zawsze w taki, czy inny sposób obecne w naszej codzienności. Gdyby nie one, nie mielibyśmy licznych leków, ale i innych środków np. przemysłowych. Tym bardziej że wciąż odkrywamy ich rozmaite właściwości.

×